Komunikat prasowy nr 7, 20.08.2016

Edyta Geppert była gwiazdą wczorajszego koncertu w Pijalni Głównej 50. Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju. Artystka, która znana jest dobrze w Polsce z interpretacji piosenki literackiej i poetyckiej, będąca na scenie uosobieniem wrażliwości, często i liryki wystąpiła wczoraj przed tłumnie zgromadzoną publicznością. Piosenkarce, która przyznała się, że jest już na scenie 32 lata towarzyszył niewielki zespół muzyków. Zabrzmiały największe przeboje artystki. Widzowie zgotowali Edycie Geppert owację na stojąco. Były długie brawa i był bis.

Recital rozpoczęła piosenka Jacka Kaczmarskiego Źródło wciąż bije a potem artystka zaprezentowała utwory ze swoich płyt, m.in.: Wierzę piosence i Nic nie muszę. Było wiele smutku i zadumy w tych utworach, choć zdarzały się fragmenty bardzo energiczne i wesołe. Zabrzmiały przeboje takie jak m.in.: Nie żałuję, Kocham cię życie, Nie jest źle, Szukaj mnie.

Po południu, miłośnicy śpiewu wszelakiego mieli wielką atrakcję. Na festiwalu wystąpił bowiem w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, krakowski zespół OCTAVA Ensemble. Uznani przez krytyków muzycznych za jeden z najciekawszych zespołów wokalnych młodego pokolenia, nominowani do Fryderyka za nagranie Missa Pulcherrima Barłomieja Pękiela, laureaci licznych nagród, przygotowali dla krynickiej publiczności bardzo wszechstronny program : od muzyki dawnej po najnowszą i od klasyki po rozrywkę.

Warto wspomnieć, że specjalizacją OCTAVA Ensemble jest przede wszystkim muzyka XVI i XVII wieku. Zespół wpisuje się w bardzo powszechny w ostatnich czasach trend historycznego wykonawstwa muzyki dawnej, nagrywając płyty z utworami z przełomu renesansu i baroku. I za to jest powszechnie doceniany. Choćby nagrana przez zespół płyta Missa Octava Hasslera została wyróżniona pochwalną recenzją przez brytyjski miesięcznik „Gramophone”, najbardziej liczący się magazyny o muzyce klasycznej na świecie. I właśnie w wykonaniu tego oktetu wokalnego w ramach koncertu zatytułowanego Sounds fun zabrzmiały w Krynicy perełki muzyki dawnej, m.in.: Gaude Maria Virgo oraz Kyrie i Gloria z mszy na cztery głosy Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego znakomitego polskiego kompozytora z przełomu XVII i XVIII wieku, czy kompozytorów czasu renesansu: Date sinceram Mikołaja z Krakowa, czy Libera Nos Johna Shepparda.

Aleksander Pinderak tenor,i jego gosc Aleksandra Szmyd-sopran,przy fortepianie Renata Żełobowska-Orzechowska,prowadzenie Elżbieta Słysz
Aleksander Pinderak tenor,i jego gosc Aleksandra Szmyd-sopran,przy fortepianie Renata Żełobowska-Orzechowska,prowadzenie Elżbieta Gładysz
fot. Andrzej Kalinowski
Aleksander Pinderak tenor,i jego gosc Aleksandra Szmyd-sopran,przy fortepianie Renata Żełobowska-Orzechowska,prowadzenie Elżbieta Słysz
Aleksander Pinderak tenor,i jego gosc Aleksandra Szmyd-sopran,przy fortepianie Renata Żełobowska-Orzechowska,prowadzenie Elżbieta Gładysz
fot. Andrzej Kalinowski
Aleksander Pinderak tenor,i jego gosc Aleksandra Szmyd-sopran,przy fortepianie Renata Żełobowska-Orzechowska,prowadzenie Elżbieta Słysz
Aleksander Pinderak tenor,i jego gosc Aleksandra Szmyd-sopran,przy fortepianie Renata Żełobowska-Orzechowska,prowadzenie Elżbieta Gładysz
fot. Andrzej Kalinowski

Muzyka dawna bardzo przypadła do gustu publiczności, za co artystów nagradzała licznymi brawami. Ale wielki aplauz otrzymał zespół za wykonanie muzyki najnowszej: Te Deum Łukasza Urbaniaka czy O nata Lux Mortena Lauridsena. Lecz gdy artyści sięgnęli po utwory lżejsze publiczność była zachwycona. Kompozycje gospel bardzo się podobały, ale największy aplauz zyskały piosenki Elvisa Presley’a obie w aranżacji Zbigniewa Magiery, szefa zespołu: When the Boy Like Me i Blue Moon . W siódmym dniu festiwalu jak zwykle tłumy ściągnęły na Deptak by wziąć udział w kolejnym odcinku plenerowej opowieści Uśmiechnij się z Kiepurą w wykonaniu śpiewaków Anny Lasoty i Jakuba Oczkowskiego (fortepian Krzysztof Dziurbiel) z udziałem prowadzącego Łukasza Lecha. Publiczność tłumnie także przyszła na spotkanie z młodymi artystami, prowadzone w ramach cyklu Elżbiety Gładysz. Tym razem w krzyżowym ogniu pytań stanęli Aleksandra Szmyd, młoda artystka z Krosna, studiująca jeszcze, ale nie tyko śpiew, lecz także prawo oraz Alexander Pinderak, artysta już uznany, solista m.in. opery w Wiedniu.

Uśmiechnij się z Kiepurą
Uśniechnij się z Kiepurą
fot. Dudka

Dziś wielki finał festiwalu. Zaplanowany został koncert przedstawiający wschodzące gwiazdy polskiego śpiewu. I tak wieczór, przygotowany i opracowany przez prof. Ryszarda Karczykowskiego otrzymał tytuł Kiepura i co dalej? Artystom będzie towarzyszyła Orkiestra Filharmonii Zabrzańskiej pod dyrekcją Sławomira Chrzanowskiego. Zapraszamy!

Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz Rzecznik 50. Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju